- ** 2024/2025: kluczowe zmiany w raportowaniu i harmonogramie obowiązków dla firm**
na lata
Najważniejszą zmianą jest to, że
Warto też zwrócić uwagę, że wpływa nie tylko na działy compliance, ale także na obszar zakupów i logistyki. W praktyce harmonogram obowiązków wymusza wprowadzenie procesów, które zapewnią
Podsumowując, kluczowe zmiany w w latach 2024/2025 sprowadzają się do trzech obszarów:
- **Nowe obowiązki raportowania w : jakie dane, za jaki okres i w jakiej formie trzeba przekazywać**
wprowadza w praktyce istotne doprecyzowanie tego, jakie dane firmy muszą raportować, za jaki okres oraz w jakiej formie przekazywać je do właściwych organów. Dla wielu przedsiębiorstw kluczowe jest to, że raportowanie dotyczy towarów objętych mechanizmem CBAM (m.in. z wybranych sektorów surowcowych i przemysłowych), a obowiązki sprawozdawcze nie opierają się wyłącznie na deklaracjach – wymagają wykazania konkretnych informacji pozwalających oszacować emisje związane z importem. W efekcie firma musi mieć uporządkowane dane od samego początku łańcucha dostaw: od produktu, przez pochodzenie, aż po poświadczone parametry emisji.
W zakresie okresu raportowania znaczenie ma przyjęty cykl CBAM dla sprawozdań (w praktyce: raporty obejmują określone kwartały lub okresy rozliczeniowe, zgodnie z aktualnym harmonogramem wdrażania). Warto podkreślić, że dla działów podatkowo-celnych, ESG i compliance najważniejsze jest prawidłowe przypisanie importów do właściwego okresu oraz spójność danych pomiędzy dokumentacją celną a zestawieniami CBAM. Już na etapie zbierania danych należy więc ustalić, czy firma raportuje na bazie danych dostawców, danych własnych, czy modelu mieszanego – oraz jak będzie weryfikować kompletność informacji w zadanym terminie.
Jeśli chodzi o formę przekazywania, raporty CBAM są co do zasady przygotowywane i składane w dedykowanym systemie informatycznym, w ustandaryzowany sposób (określone pola, wymagane metadane i struktura zgłoszenia). Oznacza to, że nie wystarczy „opis” lub załącznik w postaci dowolnego pliku – dane muszą zostać przełożone na wymagany format. W praktyce rośnie też rola dokumentów towarzyszących, takich jak informacje o pochodzeniu towarów, dane handlowe umożliwiające identyfikację importu oraz potwierdzenia służące wyliczeniom emisji (np. gdy firma korzysta z danych weryfikowalnych lub metod domyślnych).
Dla firm oznacza to konieczność zbudowania sprawnego obiegu informacji: importy muszą trafiać do zespołu odpowiedzialnego za CBAM, a następnie dane muszą być uzupełnione o wymagane elementy (w tym parametry związane z emisjami). Najczęstszy błąd na tym etapie polega na przekazywaniu niepełnych lub niespójnych danych między działem celnym a ESG/raportującym oraz na zbyt późnym pozyskiwaniu informacji od dostawców. Dobrą praktyką jest wdrożenie wewnętrznych procedur weryfikacji „przed raportem” – tak, aby firma nie tylko spełniła wymogi , ale też ograniczyła ryzyko korekt i ponownych zgłoszeń w kolejnym cyklu.
- **Uproszczenia w : kiedy przepisy ułatwiają proces (i kogo dotyczą)**
na lata 2024/2025 przynosi nie tylko nowe obowiązki, ale też
W praktyce uproszczenia dotyczą przede wszystkim
Uproszczenia dotyczą również tych firm, które współpracują z wieloma dostawcami i mają utrudnione pozyskiwanie danych środowiskowych (np. z uwagi na różne standardy raportowania u partnerów). W takich przypadkach daje większą możliwość zbudowania „pomostu” organizacyjnego: zawarcia wymagań informacyjnych w umowach, wdrożenia szablonów do przekazywania danych oraz stworzenia planu poprawy ich kompletności w czasie. Dla przedsiębiorstw importujących produkty objęte CBAM oznacza to także, że da się lepiej zaplanować harmonogram zbierania informacji i zredukować liczbę awaryjnych korekt w ostatniej chwili.
Warto jednak podkreślić, że uproszczenia nie oznaczają rezygnacji z kontroli jakości. Nawet w okresach ułatwień firmy powinny prowadzić
- **Ryzyko kar i błędów: najczęstsze pułapki w raportach CBAM oraz jak ograniczyć ekspozycję na sankcje**
Choć ma na celu poprawę przewidywalności i stopniowe doprecyzowanie zasad, w praktyce to właśnie ryzyko błędów w raportowaniu bywa największym problemem dla firm. Najczęstsze pułapki wynikają z niepełnych danych wejściowych (np. nieścisłe informacje o pochodzeniu towarów, braki w wolumenach lub masie, brak spójności między dokumentami zakupowymi a danymi CBAM), a także z błędnej interpretacji, które produkty podlegają mechanizmowi. W efekcie raport może zostać sporządzony na podstawie założeń, które nie będą zgodne z wymaganiami formalnymi – a to zwiększa ryzyko zakwestionowania rozliczeń.
Drugą kategorią problemów są pomylone lub nieaktualne harmonogramy oraz błędy w przypisywaniu raportowanych okresów. Wiele organizacji ma rozproszone dane (dział celny, sprzedaż, zakupy, logistyka, kontroling), a proces raportowy nie zawsze ma jasno zdefiniowane punkty kontroli. Typowe błędy to m.in. spóźnione zebranie danych, niespójność stawek/parametrów użytych do obliczeń, a także nieprawidłowe wykazywanie wartości wymaganych w zgłoszeniach. Dodatkowo ryzyko rośnie, gdy firma opiera się na danych przekazywanych przez podmioty z łańcucha dostaw bez odpowiednich procedur weryfikacji (np. brak audytowalności źródeł pochodzenia).
Aby ograniczyć ekspozycję na sankcje, kluczowe są kontrole wewnętrzne ukierunkowane na jakość danych oraz zgodność formalną. Warto wdrożyć listy kontrolne obejmujące: weryfikację kompletności danych, porównanie raportów z dokumentami celnymi i księgowymi, testy spójności (masa/wolumen, okresy, kody towarów), a także procedurę korekt w przypadku wykrycia niezgodności. Praktycznym zabezpieczeniem bywa też wyznaczenie odpowiedzialnych osób za poszczególne fragmenty procesu (dane od dostawców, obliczenia, część formalna raportu) oraz ustanowienie trybu eskalacji, gdy pojawiają się braki lub rozbieżności.
Nie bez znaczenia jest również podejście do ryzyka na poziomie łańcucha dostaw: im lepsza audytowalność i powtarzalność pozyskiwania danych od dostawców, tym mniejsze ryzyko „błędu systemowego”. W praktyce oznacza to ustandaryzowanie wymagań informacyjnych kierowanych do partnerów (np. formaty danych, minimalny zestaw dokumentów, terminy dostaw informacji) oraz regularne przeglądy, czy przekazywane dane odpowiadają realiom produkcji i deklarowanemu pochodzeniu. W ten sposób CBAM przestaje być procesem „ostatniej chwili”, a staje się elementem zarządzania zgodnością (compliance) z mierzalnymi kontrolami.
- **Jak przygotować firmę na : praktyczne kroki wdrożeniowe, kontrole wewnętrzne i obieg informacji z łańcuchem dostaw**
Aby skutecznie przygotować firmę na w latach 2024/2025, kluczowe jest potraktowanie zmian jak projekt wdrożeniowy, a nie jednorazowe „uzupełnienie raportu”. W praktyce warto rozpocząć od mapowania procesów: identyfikacji, które produkty podlegają CBAM, skąd są pozyskiwane dane (np. od dostawców, z działu zakupów, logistyki lub systemu magazynowego) oraz kto jest odpowiedzialny za ich walidację. Następnie należy uporządkować architekturę danych: określić, jak będą przechowywane dokumenty, na jakim poziomie szczegółowości (np. kod towaru, kraj pochodzenia, wielkości) i jak zapewnić spójność między raportowaniem a rzeczywistym obrotem.
Równie istotne są kontrole wewnętrzne, które ograniczają ryzyko błędów i „rozjechania” się danych w czasie. Dobrym podejściem jest wprowadzenie procedury weryfikacji przed złożeniem raportu: checklista kompletności (czy nie brakuje danych), kontrola jakości (sprawdzenie spójności z zamówieniami i fakturami), a także testy logiki (np. czy przypisania do okresu raportowego i strumieni towarowych są poprawne). Warto też wyznaczyć minimalny standard dowodowy dla każdej informacji wykorzystywanej w sprawozdaniu oraz ustalić harmonogram przeglądów—tak, by poprawki nie wymagały nerwowych korekt na ostatnią chwilę.
W największą zmienną często stanowi obieg informacji w łańcuchu dostaw. Firmy powinny wcześnie uruchomić komunikację z dostawcami i pośrednikami: w praktyce oznacza to przygotowanie standardowych wymagań (specyfikacji danych), wzorów zapytań oraz zasad przekazywania informacji w ustrukturyzowanej formie, zgodnej z oczekiwaniami raportowania. Dobrze działa także model odpowiedzialności (RACI) – kto zbiera dane, kto je zatwierdza i kto rozstrzyga spory, gdy np. brakuje danych o emisjach w wymaganym formacie lub gdy występują rozbieżności między deklaracjami dostawcy a dokumentacją handlową.
Na koniec warto zbudować plan ciągłego doskonalenia: po każdym cyklu raportowym przeprowadzić krótką analizę błędów i opóźnień, zaktualizować procedury oraz dopracować narzędzia (np. arkusze wspierające walidację, integracje systemowe, repozytorium dowodów). Taki system pozwala nie tylko ograniczyć ekspozycję na sankcje, ale też szybciej reagować na ewentualne doprecyzowania przepisów i zmiany w praktyce raportowania—co w CBAM jest szczególnie ważne dla firm, które operują wieloma dostawcami i rynkami.